Pierwsze koty za płoty

Hello everyone!

Nadszedł wreszcie czas na pierwszy konkretny wpis. Dzisiaj chciałabym wam przedstawić mój ulubiony polski zespół. Jest nim oczywiście Hunter grający muzykę na pogranicza thrash i heavy metalu. Powstali w Szczytnie w 1985 roku z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Pawła „Draka” Grzegorczyka oraz perkusisty Grzegorza „Brooza” Sławińskiego. Grzegorczyk pełni również funkcję autora tekstów i głównego kompozytora, jest to również jedyny członek oryginalnego składu jaki pozostał 😦 Wraz z nim skład zespołu stanowią:  gitarzysta Piotr „Pit” Kędzierzawski, skrzypek Michał „Jelonek” Jelonek, basista Konrad „Saimon” Karchut oraz perkusiści Dariusz „Daray” Brzozowski i Arkadiusz „Letki” Letkiewicz. Z początku tkwili w „artystycznym podziemiu”, ale wraz z wydaniem albumu Requiem zyskali na popularności. Niejednokrotnie ich utwory i klipy pojawiały się w radiu bądź telewizji. Dwukrotnie otrzymali nominację do nagrody polskiego przemysłu fonograficznego Fryderyk. Hunter wielokrotnie wyróżniany był w plebiscytach czasopism Gitara i Bas, Teraz Rock i Magazyn Gitarzysta. Był również gospodarzem na Hunter Fest w latach 2004-2009.

Słucham tego zespołu od w sumie niedawna, ale od razu podbił moje serce. Za sprawą mocnego brzmienia i genialnego wokalu Pawła przekonałam się do polskiej muzyki. Teksty bywają kontrowersyjne i na pierwszy rzut oka mogą wydawać się wulgarne. Jednak każda piosenka ma głębszy sens, mogę tu podać „Imperium Uboju”. Z pozoru wydaje się, że mowa tutaj tylko o proteście przeciwko rytualnemu ubojowi zwierząt, jednak to nie wszystko. Można doszukać się tutaj również powiązań z Holokaustem. W teledysku występuje mężczyzna w mundurze przypominający ten niemiecki. Do tego nawiązania do baraniny i wołowiny, czystych mięs.

Nie chcemy tu wieprzowiny (..)

Te słowa mogą nawiązywać do Żydów, którzy uważali wieprzowinę jako nieczyste mięso, a wyznawcy poglądów Hitlera uważali ich za „nieczystych”.

Podsumowując, Hunter jest zespołem będącym już długo na polskim rynku – 30 lat. Każdy fan cięższego brzmienia powinien, a w zasadzie musi ich znać. Teksty Draka są przemyślane i świadome, a nawet wręcz dosadne. To jednak nie powinno zrażać, wręcz przeciwnie, powinno wzbudzać refleksje.

Odsyłam was do kilku kawałków, które jakoś szczególnie do mnie przemówiły:

NieWolność

Imperium Trujki 

Rzeźnia nr 6

Samael

~ Lilith